Rowery crossowe Marin San Rafael i San Anselmo
Przechodząc do sedna – co kryje się w tych wyjątkowo popularnych rowerach, że popyt na nie nie słabnie?
- Wygodna geometria, która pozwala zrelaksować się plecom, ale jednocześnie umożliwiająca dobrze napędzić rower i osiągnąć prędkości przelotowe powyżej 35km/h
- Rama pozwalająca na instalację różnego rodzaju bagażu i dodatków: bagażnika, błotników, stopki etc.
- Dodatki poprawiające komfort jazdy na długich dystansach: ergonomiczne chwyty kierownicy zapewniające pełne podparcie dla nadgarstków założone na kierownicę giętą do góry. Dzięki temu sylwetka pleców jest jeszcze lepiej spionizowana. Cały kokpit jednocześnie posiada regulację za pośrednictwem czterech podkładek (2x 1cm i 2x 0,5 cm) pod mostkiem, którymi można dokonywać zmian o 3 cm wysokości w celu dobrania optymalnej sylwetki dla każdego
- Bardzo wygodne siodło, które w dłuższej trasie zapewni wyjątkową wygodę miejscu, w którym plecy tracą swą szlachetną nazwę
Bardzo uniwersalne opony to cecha szczególna. Nadają się one do komfortowego pokonywania zarówno asfaltowych odcinków jak i wszystkich szutrowych i leśnych duktów. Ich bieżnik nie będzie stawiała oporu, ponieważ są to tzw. semi slicki. Polega to na tym, że grzbiet opony jest płaski, co docenimy jadąc po asfaltach i chodnikach. Zaś brzegi opony posiadają bardzo drobne „ząbki”, które zapewniają świetną trakcję na wszelkich nieutwardzonych nawierzchniach. Ich szerokość to 40 milimetrów co pozwala na zachowanie dosyć solidnego kontaktu z podłożem, ale jednocześnie bez odniesienia wrażenia, że rower stawia opór.
Amortyzacja to podstawa komfortu. Cechą szczególną rowerów krosowych jest mniejszy skok niż w rowerach górskich. W tym przypadku w zupełności wystarczają 63 milimetry. Ponadto w modelu DS2 można skorzystać z blokady amortyzacji za pośrednictwem dźwigni na górze korony prawej goleni. Korzysta się z niej w momencie jazdy po płaskim i gładkim terenie, by nie tracić energii na „pompowanie rękami w amortyzator”.
Napęd w rowerze krosowym jest równie ważny jak i pozostałe elementy całej układanki, która ma uczynić rower możliwie uniwersalnym. Dlatego w rowerach San Rafael oraz San Anselmo zastosowano układ z dużą korbą z dwoma blatami 46 i 30 zębów. Na korbie z zewnętrznej strony dokręcona jest osłonka chroniąca przed pobrudzeniem się lub wkręceniem nogawki/spódnicy w łańcuch. Z tyłu oczywiście jak to w Marinie przystało jest kaseta – nawet w modelu DS1. Pozwala to na bardzo łatwe serwisowanie w przyszłości oraz dalszą rozbudowę zakresu zębatek do podjeżdżania jeśli tylko zajdzie taka potrzeba.
Hamulce we wszystkich rowerach krosowych Marina są tarczowe. W modelach DS2 jest wersja hydrauliczna, za sprawą której rower możemy błyskawicznie wyhamować lekkim pociągnięciem palca za klamkę hamulcową. W modelu DS1 zastosowano wersję mechaniczną. Jest to jednak wyjątkowy w swojej klasie ruch ze strony inżynierów Marina. Z czasem bez problemu będzie można dokonać zamiany na wersję hydrauliczną, bez zaawansowanej przebudowy całego koła w rowerze. Hamulce tarczowe są dużą zaletą, bo to dzięki nim możemy zatrzymać rower nawet w gorszych warunkach pogodowych. Wszystko za sprawą umieszczenia obszaru hamowania znacznie wyżej nad ziemią, a tym samy trudniej jest je zabrudzić. A brudne hamulce mają gorszą wydajność hamowania.
W modelu DS1 Marin postawił na stworzenie tzw. parki, czyli dwóch identycznych malowań różniących się tylko linią ramy. Wszystko po to, by para chcąca mieć takie same rowery mogła to z łatwością uczynić. Paradoksalnie w sklepach rowerowych takie zjawisko jest dosyć popularne i powszechne. Rowery te oczywiście różnią się specyfikacją od wersji DS2, ale zbudowane są w oparciu o taką samą ramę i można je z czasem śmiało rozbudowywać o bardziej zaawansowany osprzęt. Dla przypomnienia wszystkie rowery Marin Bikes na sztywnej ramie posiadają dożywotnią gwarancję.
Zapraszamy do odwiedzenia strony Marin Bikes oraz do zapoznania się z naszą pełną ofertą.




































2 komentarzy